2016/12/03

Słowem wstępu


To nie jest prolog, a jedynie post informacyjny, w którym chcę w kilku zdaniach opowiedzieć wam o czym będzie to opowiadanie. Przyznam się, że sam pomysł fabuły chodził za mną od dawna, lecz nie potrafiłam dobrać bohatera. Padło na Severina już w lato, ale nie chciałam wtedy startować z nowym projektem, skoro miałam inny do dokończenia, lecz skoro opowiadanie o Alicii i Peterze zakończyłam, teraz mogę się zająć i tą opowieścią.


Dawno, dawno temu była trójka przyjaciół. Byli dzieciakami i pewne lato połączyło ich na długi czas. Severin, Vera i Marcus odtąd poprzysięgli sobie wieczną przyjaźń. Lecz jak to w życiu bywa dorośli i przysięga została zerwana, ponieważ Severin pokochał Verę, a Vera pokochała Severina. Zapytacie co więc w tym złego. Nic, lecz Markus także zakochał się w swojej przyjaciółce. Historia ta to opowieść o złamanym sercu, miłości która nie przeminęła, przyjaźni która została wystawiona na próbę oraz   porachunkach z przeszłością.


To w bardzo wielkim skrócie główny zarys, lecz jeszcze będzie tutaj coś o czym nie informuję, ale o tym już w pierwszym rozdziale, który pojawi się tutaj niebawem.
Pozdrawiam serdecznie, loverine.



(Sevi zamaszyście się wita. Do usłyszenia niebawem)